Wtorek, 14 września 2021

Min. Kumoch: Polska chce być aktywnym członkiem dyskusji w świecie, gdzie liczą się najwięksi

Minister stoi przed mikrofonami

Polska jest częścią Zachodu i mówienia o byciu wypchniętym z UE jest nierealistyczne; Polska chce być aktywnym członkiem dyskusji w zmieniającym się świecie, gdzie liczą się najwięksi – mówi szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch.

 

We wtorek i środę Prezydent RP Andrzej Duda weźmie udział w 16. spotkaniu prezydentów państw Grupy Arraiolos w Rzymie. W nawiązaniu do tej wizyty oraz „opinii komentatorów o wypychaniu przez przywódców Unii Europejskiej Polski i Węgier z Unii”, Min. Kumoch został zapytany w Polskim Radiu 24, o to, jakie w tej sytuacji sojusze trzeba budować.

 

Jakub Kumoch podkreślił, że Polska jest i pozostanie w UE, gdyż – jak mówił – jest to „naszą zdobyczą cywilizacyjną”, a przekazy niektórych mediów o Polexicie porównał do „bzyczących komarów”. – Członkostwo w UE jest naszą zdobyczą cywilizacyjną, zdobyczą paru pokoleń Polek i Polaków, którzy walczyli o demokratyczne państwo, a potem już w demokratycznym państwie przez 15 lat podjęli i podjęły proces bolesnych reform, po to, aby przystosować Polskę do członkostwa w Unii – powiedział.

 

Jak zaznaczył, „Polska jest częścią Zachodu i mówienia o jakimkolwiek występowaniu, czy byciu wypchniętym z Unii jest nierealistyczne”.

 

Odnosząc się do udziału Prezydenta RP w spotkaniu Grupy Arraiolos, Jakub Kumoch zaznaczył, że „przywódcy Europy" dyskutują, w jakim kierunku powinna Wspólnota zmierzać, i w jaki sposób nadać jej nowy impet. Przyznał, że „tutaj jest pewien problem wewnątrz Unii”. – Po Brexicie, po kryzysie uchodźczym 2015 roku, mamy dysonans, różnicę zdań. Natomiast zachowanie Unii i jej siła w zmieniającym się świecie, w którym liczą się ci najwięksi, są bardzo ważne – ocenił. Jak podkreślił, Polska chce być aktywnym członkiem tej dyskusji.

 

– A to, w jaki sposób pewne media, pewne siły przedstawiają Polskę, w zupełnie oderwany sposób od rzeczywistości, jest pewną przeszkodą; to są takie „bzyczące komary”. Nie zmienia to  tego, jak bardzo Polska jest przywiązana do tego projektu, jak bardzo Polska ten projekt chciałaby współtworzyć – powiedział.

 

Minister Kumoch był też pytany o udział Prezydenta RP w Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w drugiej połowie września oraz ewentualne spotkanie z Prezydentem USA Joe Bidenem podczas tej sesji.

 

– Sesje są rownież okazją do spotkań bilateralnych. Natomiast przyjęliśmy strategię, że najważniejsze będą dla nas konsultacje z partnerami z regionu, tak aby nasz region po tym nieszczęsnym porozumieniu dotyczącym Nord Stream 2, mówił możliwie jednym głosem w wystąpieniach przywódców na forum Zgromadzenia Ogólnego – podkreślił. Wyjaśnił, że "to jest bardzo istotne, aby nie rozbijać jedności i pokazywać, że ta część Europy ma swoją podmiotowość".

 

Poinformował, że w Nowym Jorku Prezydent Duda, będzie spotykał się także z przywódcami innych regionów świata.

 

Odnosząc się do doniesień medialnych o rzekomym ubieganiu się o spotkanie Dudy z Bidenem, Kumoch ponownie je zdementował. – Nie ubiegaliśmy się o spotkanie z Prezydentem Bidenem z prostej przyczyny; po pierwsze Amerykanie sami do pewnego momentu nie potwierdzali obecności Prezydenta, a później informowali, że nie przewidują spotkań bilateralnych z nikim – relacjonował.

 

Przyznał, że „pewnie jakieś spotkania (Amerykanie) będą mieli”, jednak ponownie wskazał na Nord Stream 2, jako powód, dla którego krótkie spotkanie z nimi nie byłoby uzasadnione. – Wydaje mi się, że dialog polsko-amerykański wymaga bardzo poważnej dyskusji na temat konsekwencji Nord Stream 2. I to nie jest dyskusja na 15-minutowe, czy 20-minutowe spotkanie bilateralne – zaznaczył.

 

Jednocześnie zaapelował o „troszeczkę powagi i zaufania do ludzi, którzy zajmują się polityką zagraniczną”.

 

Zapowiadając wystąpienie Prezydenta RP na forum ONZ, Min. Kumoch poinformował, że będzie ono „w dużej mierze zawierało ocenę tego, w jaki sposób świat poradził sobie z walką z pandemią, w jaki sposób państwa bogate, a wśród nich Polska, (...) powinny być solidarne z innymi państwami, mniej zamożnymi”. – Polska tę solidarność okazuje. Solidarność jest motywem przewodnim działalności międzynarodowej również Pana Prezydenta – dodał.

 

Według niego, w wystąpieniu głowy państwa „na pewno będzie mowa o sytuacji w polskim sąsiedztwie”. – Bo temu Prezydent poświęca olbrzymią uwagę, stąd jego wizyty na Ukrainie, i jego przemówienie, de facto orędzie do Białorusinów, bardzo dobrze przyjęte – zaznaczył. (PAP)

 

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.