Piątek, 25 września 2020

Prezydent Andrzej Duda był „Gościem Wiadomości”

Wywiad z Prezydentem RP w programie „Gość Wiadomości”. 

 

Danuta Holecka, TVP: Gościem Wiadomości” jest dziś z Rzymu Prezydent Andrzej Duda. Witam, Panie Prezydencie.

Prezydent RP, Andrzej Duda: Witam serdecznie Panią Redaktor, witam naszych widzów.

 

Panie Prezydencie, spotkanie z papieżem to wyróżnienie i zaszczyt dla każdego. Z pewnością różni się to od spotkań, które odbywa Pan z politykami. Jakie wrażenie?

Bardziej politycznym spotkaniem w Watykanie jest spotkanie z księdzem kardynałem, eminencją Parolinem. To sekretarz stanu, rozmawia rzeczywiście na tematy bardziej polityczne. Natomiast z Ojcem Świętym to spotkanie o ważnych sprawach człowieka, także Kościoła – zawsze bardzo sympatyczne i ciepłe. Ojciec Święty jest w ogóle bardzo ciepłym człowiekiem.

Cieszę się, że mogłem dziś podziękować Ojcu Świętu przede wszystkim za to, że mimo pandemii koronawirusa 18 maja tu, w Watykanie, przy grobie Ojca Świętego Jana Pawła II, odprawił mszę w 100. rocznicę jego urodzin. To było niezwykle miłe. Mam nadzieję, że jego homilię wysłuchało wielu naszych rodaków w Polsce, bo ta msza była transmitowana. Zresztą Ojciec Święty – gdy mu dziękowałem – zaczął się śmiać i powiedział, że to była ostatnia msza święta transmitowana przez internet z tych odprawianych przez niego. Więc na pewno zrobił nam tu dużą przyjemność, był to jego duży gest wobec nas.

Rozmawialiśmy, jak radzimy sobie właśnie z pandemią koronawirusa, jak wygląda pomoc tym, którzy są w potrzebie. Pytał mnie, jak zajmujemy się tymi sprawami w Polsce, jak działamy. Dziękował też za pomoc, którą przekazaliśmy innym – do Watykanu i w ogóle do Włoch. Mówiłem, że pomagaliśmy jeszcze w Tadżykistanie i Kirgistanie, że nasi lekarze byli też w Stanach Zjednoczonych, w Chicago, by pomagać także Polakom, którzy byli tam hospitalizowani, by dodawać otuchy i – generalnie – aby po prostu być razem w tym trudnym czasie. Widziałem, że Ojcu Świętemu bardzo się to podobało. Tak że mieliśmy bardzo sympatyczne – jak zawsze – spotkanie. Rozmawialiśmy o ważnych sprawach, ale bardziej ducha.

 

Bardziej ducha. Panie Prezydencie, czy rozmawialiście również o sytuacji Kościoła, która zmieniła się po tym, kiedy zaistniała pandemia? Jak Ojciec Franciszek tę sytuację ocenia?

Troszeczkę rozmawialiśmy, nie był to główny temat naszej rozmowy, ale mówiłem, że był ten problem, że – niestety – nie można było chodzić do kościoła, spotykać się, msze odbywały się przez internet; że teraz wiele osób pozostało przy internecie i jednak księża mówią, że jest mniej ludzi w kościele, niż było przed pandemią. Niektórzy nadal obawiają się iść.

Mam nadzieję, że gdy pandemia zupełnie się skończy, gdy będziemy już mieli lek albo szczepionkę na koronawirusa, ludzie wrócą do kościołów; przede wszystkim wróci do nich młodzież.

 

Bo młodzież – jak mówił Jan Paweł II – to życie Kościoła, serce Kościoła.

Tak, młodzież to przyszłość.

 

A Pan bardzo chciał być tutaj w maju, ale też przez pandemię nie udało się przyjechać.

Bardzo chciałem. Myślę, że wielu moich rodaków bardzo chciało tu być, bo była przecież przygotowywana pielgrzymka narodowa w związku ze stuleciem urodzin Ojca Świętego Jana Pawła II. No ale nie udało się, została odwołana. Dlatego dzisiaj dziękowałem Ojcu Świętemu, że przynajmniej on tego dopełnił.

 

To, że Ojciec Święty przyjął Pana z małżonką dziś w Watykanie, jest poniekąd przełomowym wydarzeniem z tego względu, że od tych kilku miesięcy, kiedy zaczęła się pandemia i kiedy wprowadzono ograniczenia, była bardzo ograniczona aktywność Ojca Świętego, również nie było audiencji. Jest Pan pierwszym Prezydentem tak naprawdę.

Tak, to niezwykle ujmujące, że Ojciec Święty właśnie nas – mnie z żoną – przyjął jako pierwszą parę prezydencką praktycznie od ośmiu miesięcy. To duży gest ze strony Ojca Świętego. Cieszę się ogromnie, że właśnie Prezydent Rzeczypospolitej jest pierwszym politykiem – głową państwa – który spotyka się z Ojcem Świętym jakby na nowym otwarciu. Bo mam nadzieję, że z pandemią koronawirusa – mimo że cały czas jest jeszcze wśród nas, mimo że, niestety, wzrasta liczba zachorowań u nas w kraju, choć na szczęście nie lawinowo – już trochę nauczyliśmy się żyć, bo to też jest bardzo ważne.

 

Rozmawiał Pan również z najważniejszymi włoskimi politykami – z Prezydentem, Premierem, Przewodniczącą Senatu. Rozmawialiście o współpracy w różnych dziedzinach, ale też o tej współpracy, która pozwoli wyjść Europie, Włochom, Polakom z kryzysu popandemicznego. Gdzie Pan widzi pola do tej współpracy?

Rzeczywiście miałem przedwczoraj bardzo ciekawe i bardzo dobre – w moim przekonaniu – spotkania, poczynając od podpisania umowy pomiędzy włoskim Narodowym Instytutem Chorób Zakaźnych tu, w Rzymie, a naszym Instytutem Zdrowia Publicznego.

 

Spallanzaniego. Bardzo słynnym tu uniwersytetem. To pierwszy instytut, który leczył zakażoną COVID-em parę.

Lazarra – zresztą – Spallanzaniego.

 

Tak.

Została podpisana umowa o współpracy właśnie w walce z COVID-19 i innymi tego typu chorobami zakaźnymi, a więc także na przyszłość.

Cieszę się, bo mówiłem później i do Pana Prezydenta Mattarellego, i do Premiera Conte, że wyznaczamy trend w Europie – właśnie współdziałania między instytucjami medycznymi, naukowymi, by razem prowadzić badania, by wymieniać się doświadczeniami, by wspólnie walczyć z pandemią koronawirusa. A w przyszłości, jeśli – odpukać – zdarzyłyby się podobne nieszczęścia, to właśnie będziemy mieli już wypracowane mechanizmy współdziałania w tym zakresie i pomagania sobie nawzajem.

Tak że cały mój pobyt tu, w Rzymie, rozpoczął się od podpisania tej umowy. A zaraz później miałem spotkanie z Panem Prezydentem Mattarellą, później z Panią Przewodniczącą Senatu, a później z Panem Premierem Contem.

I ten dzień – bardzo dobrych rozmów o przyszłej współpracy, przede wszystkim gospodarczej, właśnie między Polską a Włochami, o rozwoju tych relacji, o sytuacji, jaką mamy obecnie – kończył się moją wizytą w Międzynarodowym Funduszu Rozwoju Rolnictwa, który jest agendą Organizacji Narodów Zjednoczonych, do którego Polska przystąpiła 29 stycznia tego roku jako 177. państwo. Miałem tę wielką przyjemność, że symbolicznie przekazałem na ręce przewodniczącego Funduszu polską flagę, by mogła zostać wciągnięta na maszt, jako właśnie 177. spośród flag państw z całego świata, które biorą udział w tym Funduszu, wspierają w rozwoju rolnictwa kraje potrzebujące, w których rolnictwo jest w trudnej sytuacji.

Najwyższy czas, byśmy także byli częścią tego Funduszu, dzielili się swoimi doświadczeniami przede wszystkim z innymi narodami, innymi krajami. Mamy przecież świetnych, fenomenalnych naukowców, mamy niezwykle doświadczonych rolników, od 30 lat sami przechodzimy transformację – także jeżeli chodzi o polskie rolnictwo – ze znakomitymi tego efektami. Dziś polskie rolnictwo absolutnie zapewnia bezpieczeństwo żywnościowe wszystkim naszym rodakom, a także eksportujemy żywność poza granice. Dziś polskie rolnictwo jest nowoczesne, możemy się dzielić naszymi doświadczeniami i chciałbym, abyśmy to robili. Dlatego ten ostatni element polityczny także był bardzo ważny.

 

Panie Prezydencie, à propos epidemii jeszcze. W tym Instytucie Spallanzaniego są bardzo zaawansowane prace nad szczepionką na koronawirus. Tutaj w telewizji już wysłuchałam, że ona będzie wkrótce. Już w październiku jakby ostatnie badania chyba na kolejnej grupie ludzi się odbywają. Ale Włosi ciężko doświadczeni przez koronawirus widać, że bardzo uważają, na każdym kroku widać, że przestrzegają tego reżimu sanitarnego. U nas mamy znów wzrost zakażeń. Może to jest moment, żeby zaapelować do rodaków, że warto jednak uważać?

Tak, z całą pewnością można powiedzieć jedno: że gdy człowiek porusza się ulicami Rzymu, to wyraźnie widać, że więcej ludzi ma maseczki, więcej chodzi w maseczkach normalnie po ulicy, że w większości przypadków w różnych instytucjach publicznych maseczki są używane. Ale powiedzmy sobie otwarcie: zdarza się też, że młodzi siedzą w kawiarniach, nie przejmują się – wiadomo, jak jest.

Natomiast rzeczywiście widać, że więcej jest ostrożności tu, we Włoszech. Włochy zostały ciężko doświadczone – ponad 30 tys. osób zmarło. Więc w ogóle nie ma porównania z Polską. Bardzo tu uważają. Natomiast rzeczywiście jest też tak, że w Instytucie Spallanzaniego prowadzone są prace nad szczepionkami, są już testy na ludziach – w tej chwili jest testowana grupa osób. Więc jest nadzieja, że szczepionka będzie w ciągu kilku miesięcy. Cieszę się też właśnie z tego, że podpisujemy umowę o współpracy, bo to również nas do tej szczepionki zbliża. To bardzo dobrze.

Widać, że Włochy walczą z pandemią koronawirusa – co do tego nie ma wątpliwości, ale też mają ten problem, że w ostatnim czasie wzrasta liczba zachorowań. Jest to związane z tym, czego należało się spodziewać – a mianowicie, że skończą się wakacje, ludzie wrócą do pracy, dzieci i młodzież pójdą do szkół. Też się spodziewaliśmy, że może wywołać to w Polsce pewien wzrost liczby zakażeń. Eksperci mówili, że nie należy się spodziewać wzrostu lawinowego, ale należy się przygotować, że wzrost będzie. Mówili, że mniej więcej do połowy października liczba zakażeń może rosnąć. Od połowy października powinno się to wypłaszczyć, jak mówili.

 

Oby.

Mam nadzieję, że potem będzie spadało. Natomiast przede wszystkim apeluję, by zachowywać ostrożność, nosić maseczkę – wiem, że to uciążliwe. Ale proszę, by przestrzegać norm, które są wprowadzone, że we wszystkich pomieszczeniach zamkniętych – zwłaszcza w miejscach publicznych – jednak używamy maseczek. W miarę możliwości, jak komu też pozwala jego samopoczucie, by używać maseczki także na zewnątrz, jeżeli możemy. Bo trzeba chronić siebie i innych.

 

Panie Prezydencie, skoro już przeszliśmy do spraw krajowych tym apelem do Polaków o przestrzeganie reżimu sanitarnego, chcę zapytać, jaka jest Pańska ocena tego, co dzieje się na Zjednoczonej Prawicy. Z pewnością jest Pan dobrze zorientowany w sytuacji.

Cieszę się, że nadchodzi porozumienie. To jest najważniejsze. Nie widzę zresztą w tej całej sytuacji nic absolutnie nadzwyczajnego czy nienaturalnego. Trzeba pamiętać, że Zjednoczona Prawica to nie jest jedno ugrupowanie. To są trzy ugrupowania. Oczywiście Prawo i Sprawiedliwość jest bezwzględnie największe, ale dwa pozostałe ugrupowania też się liczą, choćby w arytmetyce sejmowej, jeżeli chodzi o posłów. 

Natomiast, cóż, jak są trzy ugrupowania, są ludzie, zawsze są programy, spojrzenia, ambicje. Poza tym współpraca trwa już ponad pięć lat, w związku z powyższym jasną sprawą jest, że jest trochę różnych wzajemnych pretensji, jest trochę jakichś zawiedzionych nadziei, jest trochę zawiedzionych ambicji, są w związku z tym także i oczekiwania, gdzieś może ktoś wyczuł szansę, że przy rekonstrukcji rządu jest możliwość uzyskania czegoś dodatkowo. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego.

Ale powiem tak: cieszę się, że jest zdrowy rozsądek, cieszę się, że kompromis jest zawierany. Kompromis ma to do siebie, że nikt nie dostaje wszystkiego tego, co chciał. Każdy musi trochę swoje ambicje powściągnąć, każdy musi trochę ustąpić. Pewnie taki właśnie kompromis zostanie zawarty. Nikt może nie będzie zachwycony, ale, co najważniejsze, będzie nadal trwał rząd, będzie nadal trwała większość parlamentarna, po to by prowadzić dobrze polskie sprawy, ale przede wszystkim po to, by zapewnić Polakom to, co ja, także i politycy Zjednoczonej Prawicy obiecywali w trakcie kampanii wyborczej prezydenckiej nie tak dawnej. Że chcemy zapewnić Polakom spokój, chcemy, żeby dzięki mądrze prowadzonej polityce i spokojnie prowadzonej polityce, we współdziałaniu między rządem i prezydentem, działać tak, by Polska wróciła na drogę rozwoju gospodarczego, by pokonać pandemię, by pokonać kryzys gospodarczy, by szybko wrócić na drogę rozwoju, po to żeby Polakom mogło żyć się coraz lepiej, byśmy mieli coraz lepsze warunki, byśmy coraz lepiej zarabiali. Krótko mówiąc, byśmy coraz bardziej zbliżali się do zachodu Europy. 

Wiele się udało dobrego zrobić, natomiast trzeba powiedzieć sobie szczerze, dotychczasowe wyniki pracy polskich władz, jeżeli chodzi o walkę z koronawirusem, i to pod względem zdrowotnym, medycznym i pod względem gospodarczym, są naprawdę niezłe. Jeżeli popatrzymy choćby porównawczo na to, ile osób zmarło z powodu koronawirusa w Polsce, ile osób zachorowało na koronawirusa, a ile w innych krajach, chociażby we Włoszech, to jest jasne, że jednak te wyniki w Polsce naprawdę nie były złe. To jedno.

A po drugie, popatrzmy na kwestie gospodarcze. Te wszystkie działania, które podjęliśmy, w ogromnym stopniu uratowały w Polsce miejsca pracy, jak dotychczas, i w ogromnym stopniu uratowały, można powiedzieć, los gospodarczy wielu przedsiębiorców. Dzięki temu przetrwali ten najtrudniejszy moment i też dzięki temu mamy taki wynik, że mamy spadek PKB praktycznie o połowę mniejszy niż w państwach na zachodzie Europy. I wszystko wskazuje na to, że już w przyszłym roku znowu będziemy mieli bilans dodatni.

W związku z powyższym trzeba dalej odpowiedzialnie i mądrze działać. Dlatego cieszę się, że ten kompromis na Zjednoczonej Prawicy będzie, bo Polska potrzebuje spokojnego, konsekwentnego działania we współdziałaniu pomiędzy prezydentem a rządem.

 

Podobno już jutro nawet może być ogłoszone, a prezes Prawa i Sprawiedliwości ma kierować Komitetem Spraw Wewnętrznych, Sprawiedliwości i Obrony Narodowej.

Tego typu decyzje podejmowane są oczywiście w ramach Zjednoczonej Prawicy, bo to ona tworzy rząd. Nie ukrywam, że wiedziałem o tym, że takie są plany, i to już od dosyć dawna. Uważam, że jest to rozwiązanie, które zwiększy transparentność funkcjonowania Zjednoczonej Prawicy i rządu.

 

Panie Prezydencie, opozycja krytykująca w zasadzie mocno rząd w naszym kraju przy każdej okazji i Prawo i Sprawiedliwość, i Zjednoczoną Prawicę, zapewnia, że gotowa jest do wcześniejszych wyborów. Jak Pan to widzi?

Wiadomo, że opozycja krytykuje, przecież taka jest rola opozycji. W demokracji raz się wybory wygrywa, drugi raz się ich nie wygrywa. Wtedy, gdy się ich nie wygrywa, jest się opozycją i ma się rzecz jasna zazwyczaj krytyczny stosunek do tego, co robią rządzący, więc nie dziwi mnie to, że Koalicja Obywatelska tak się wypowiada, a nie inaczej. Natomiast proszę przedstawić programy, proszę zachęcać Polaków, proszę pokazywać sprawność działania. Będą następne wybory, Polacy zdecydują. 

 

Panie Prezydencie, przedwczoraj Komisja Europejska przedstawiła nowy pakiet migracyjny. Ma nie być już forsowanej dotąd tej obligatoryjnej relokacji uchodźców, ale stawia się teraz na solidarność europejską, czyli uchodźcy, którzy będą przybywali do danego kraju, to ten dany kraj albo zdecyduje, że ich przyjmie, albo jeśli uzna, że nie może im dać azylu, to wtedy będzie sam ich deportował. Jak Pan taką propozycję widzi?

To w dużym uproszczeniu, tak. Natomiast powiedzmy sobie otwarcie, ja stanowiska swojego nie zmieniam. Nigdy się nie zgodzę z tym, żebyśmy my jako kraj, my jako społeczeństwo przyjmowali ludzi, którzy są przywożeni do nas siłą. Jeżeli ktoś chce do nas przyjechać, proszę bardzo. Jeżeli będzie potrzebował pomocy, myślę, że Polacy będą skłonni tej pomocy mu udzielić. Natomiast nie zgadzam się nigdy na to, żeby ludzi do Polski przywożono siłą. Jeżeli będą siłą przywożeni i mieli tutaj pozostać, to będą musieli być więzieni. A ja się nigdy na to nie zgodzę, żeby wolnych ludzi do Polski przywozić i zmuszać nas do tego, żebyśmy my ich więzili. Żaden dyktat Unii Europejskiej uważam nigdy nie powinien nas do tego zmusić i my się nigdy z tym nie powinniśmy zgodzić. Takie jest moje stanowisko.

 

Premier Węgier mówi tak: Relokacja i kwoty, jakkolwiek je nazwać, są ciągle relokacją i kwotami. Zmiana nazwy nie wystarczy. Wtóruje mu premier Czech i mówi: trzeba pomagać na miejscu, a nie zachęcać tych ludzi do przyjazdu do Europy.

Dokładnie to jest to, co my mówiliśmy od pięciu lat, przez cały czas. Że należy pomagać jak najbliżej miejsc, skąd ci ludzie odeszli. Powiem pani więcej, pani redaktor. Miałem kiedyś rozmowę z panem prezydentem, poprzednim prezydentem Ukrainy jeszcze panem Petrem Poroszenką. Rozmawialiśmy na temat sytuacji w Donbasie, Ługańsku, tam, gdzie toczyły się działania wojenne, tam, gdzie była rosyjska agresja, i jest cały czas, na Ukrainę. Pytałem właśnie go o uchodźców. Bo wcześniej się dowiadywałem, czy mamy ich wielu w Polsce i okazało się, że nie, że uchodźców z Ukrainy ze względu na wojnę nie mamy w Polsce dużo. Pytałem go o to. A on powiedział do mnie, nie, nie, mówi, panie prezydencie, nie, Andrzeju. My robimy wszystko, żeby ci ludzie pozostali jak najbliżej granic tych obwodów, dlatego że dla nas jest ważne, żeby oni wrócili. Bo jeżeli Rosjanie odejdą, jeśli my odzyskamy kontrolę nad tymi ziemiami, to kto tam będzie mieszkał? Kto tam będzie żył? Ci ludzie muszą być blisko, tak żeby czuli możliwość powrotu. My musimy im zapewnić odpowiednie warunki i robimy to. Ale żeby byli jak najbliżej miejsc, z których musieli uciekać. 

To jest rzeczywiście skuteczna polityka, jeżeli myśli się o dobru państwa. Ja uważam, że my tak właśnie powinniśmy rozumować i tak rozumujemy od pięciu lat. Tylko chcemy, żeby to zrozumiała także Europa. Że dla dobra tych państw, z których ci ludzie dzisiaj uchodzą przed wojną, oni powinni być jak najbliżej swoich granic, żeby mieli jak największy jeszcze zapał i motywację do tego, żeby powrócić i odbudować się.

 

Panie Prezydencie, na koniec, jest porozumienie rządu z górnikami. Ostatnia kopalnia węgla kamiennego ma zakończyć działalność w 2049 roku. Do czasu tego właśnie branża ma być subsydiowana z budżetu państwa, a górnicy dołowi będą mieli gwarancję zatrudnienia aż do emerytury.

Cieszę się bardzo, że tak jest. Nie ukrywam, że przed wyjazdem do Włoch rozmawiałem długo z panem przewodniczącym Piotrem Dudą i jedną konkluzję mieliśmy absolutnie wspólną. A mianowicie, że my musimy realizować politykę klimatyczną na zasadzie just transition, sprawiedliwej transformacji, a więc takiej transformacji, która z jednej strony rzeczywiście będzie zmierzała do tego, żebyśmy mieli jak najwięcej zielonej energii i żeby w miarę możliwości równoważyć pochłanianiem i obniżaniem emisji ten bilans, jeżeli chodzi o emisję CO2, a więc dwutlenku węgla do atmosfery, czyli żebyśmy dążyli do neutralności emisyjnej, a później, mam nadzieję, kiedyś w przyszłości dalekiej do zero emisyjności, jak najbliżej niej. 

Natomiast tego się nie da zrobić z dnia na dzień. To musi być realizowane tak, żeby ludzie mieli pracę, żeby rodziny mogły normalnie żyć, żeby były normalne warunki zapewnione społeczeństwu. Tego nie można wprowadzić wbrew ludziom, niszcząc ich dotychczasowe życie. W związku z czym to musi być realizowane stopniowo. To po prostu potrwa i cieszę się, że takie zdroworozsądkowe porozumienie jest zawierane, bo to jest ważne, żeby również i te postulaty pracowników były w tym wszystkim uwzględniane.

 

Panie Prezydencie, bardzo dziękuję. Wytrwaliśmy na wietrze. Dobrej drogi do domu życzę. 

Proszę, już słońce powoli zachodzi nad Bazyliką Świętego Piotra.

 

Dziękujemy również Państwu.

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.