Wtorek, 29 października 2019

Wystąpienie Prezydenta podczas uroczystej parady z okazji 75. rocznicy wyzwolenia Bredy [PL/ENG]

Wasza Królewska Wysokość! 

Szanowni Przedstawiciele Władz Państwowych Królestwa Niderlandów oraz Rzeczypospolitej Polskiej!   

Ekscelencjo Panie Ambasadorze!

Szanowny Panie Burmistrzu!

Szanowny Panie Profesorze (witam syna Generała Stanisława Maczka, Pana Profesora Andrzeja Maczka)

Szanowni Przedstawiciele Organizacji Polaków w Królestwie Niderlandów! Szanowni Panowie Generałowie, Oficerowie i Żołnierze,

ale przede wszystkim: Wielce Szanowni Weterani - Nasi Bohaterowie!

 

Zobacz także:75. rocznica wyzwolenia Bredy [PL/ENG]Breda. Spotkanie z przedstawicielami PoloniiWystąpienie podczas spotkania z Polonią w Bredzie Dnia 29 października 1944 roku, po dwóch dniach zaciętych walkach, polska 1. Dywizja Pancerna wyparła siły niemieckie z kolejnego miasta Holandii. Tym razem była to Breda. Dla mieszkańców Bredy oznaczało to koniec wojny. Jak dzisiaj, flagi polskie powiewały obok flag holenderskich. Tak jak dzisiaj, słychać było słowa: „Thank you, Poles! Dziękujemy Wam, Polacy!”

 

ENGLISH VERSION >>>

 

Kim byli ci młodzi ludzie w mundurach z naszywkami „Poland”? Zmęczeni, poranieni, pokryci błotem i smarem czołgowym, pochylali się nad ciałami poległych kolegów i przyjaciół, dzielili się swoim racjami żywności z zagłodzonymi cywilami. Dlaczego znaleźli się tutaj, w Brabancji, tak daleko w od własnej ojczyzny?

 

Dla nas, Polaków, tragedia wojny rozpoczęła się już 1 września 1939 r. Po pięciu tygodniach zaciętego oporu, regularne formacje wojsk polskich uległy dwóm agresorom: niemieckim Nazistom oraz ich sojusznikom: Sowietom. Jednakże, to był dopiero początek naszych zmagań o wolność. Polskie państwo podziemne, największa podziemna organizacja w historii świata, funkcjonująca w warunkach niemieckiej okupacji w Polsce oraz rząd polski na uchodźstwie w Wielkiej Brytanii nawiązały współpracę z Aliantami i utworzyły Armię Polską na ziemi brytyjskiej. Skąd też wywodziła się Dywizja Generała Maczka. Setki tysięcy Polaków zaangażowało się w wojnę partyzancką, sabotaż i działania wywiadowcze wymierzone w okupanta. Zapłaciliśmy za to bardzo wysoką cenę. Prawie 6 milionów obywateli Polski, w tym 3 miliony ludności pochodzenia żydowskiego, straciło życie. Ginęli w niemieckich obozach śmierci zbudowanych na naszej ziemi, ginęli w wyniku ludobójstwa i egzekucji, na polach bitew, na skutek niewolniczej pracy, chorób i głodu.

 

A jednak nie poddawaliśmy się. W myśl hasła: „Za wolność naszą i waszą!”, Polacy dzielnie walczyli przeciwko Niemcom niemalże wszędzie w Europie. Od pierwszego do ostatniego dnia tej okropnej wojny.

 

Generał Maczek i jego żołnierze byli świadomi ogromu zła, z którym przyszło im się zmierzyć. Znali także wartość każdego życia ludzkiego, które starali się ochronić.

 

Generał Maczek zdecydował się przeprowadzić natarcie na Bredę od wschodu, przypuszczając szybki i niespodziewany atak. Nie dysponując wsparciem ciężkiej artylerii ani sił powietrznych. Bez ostrzału artyleryjskiego. Chciał oszczędzić życie możliwie największej liczby mieszkańców miasta oraz ich w domy. Taka taktyka musiała jednakże pociągnąć za sobą ofiary. 151 żołnierzy 1. Dywizji Pancernej poległo w bitwie o Bredę. Kilkuset innych odniosło rany.

 

Wiele lat później ich towarzyszy broni pytali: „Patrzyliście śmieci w oczy każdego dnia. Widzieliście, jak giną Wasi przyjaciele. Spaliście na gołej ziemi pod lufami czołgów. Czy było warto?” Oni zawsze odpowiadali: „Zrobiliśmy, co należało. Chcieliśmy zakończyć to piekło”.

 

Ale to nie wszystko. Generał Maczek wspominał: „Bardzo cenne dla żołnierzy dywizji były (...) serdeczność, gościnność holenderska – te wszystkie blaski wojenne, które przytłumiają nieuchronne cienie. Mimo tak wielkiej różnicy w usposobieniach i zwyczajach, nieznajomości języka holenderskiego, żołnierz polski witany był z radością i entuzjazmem, przewyższającym wszystko, co go [dotąd] spotkało (...); poczuł się jakby we własnym kraju, i płacił za to wszystko prawdziwym uczuciem i poświęceniem”.

 

Z tej właśnie przyczyny po wojnie wielu żołnierzy 1. Dywizji Pancernej znalazło swoje miejsce na ziemi właśnie w Holandii. A także lojalnych przyjaciół, miłość, znalazło domy rodzinne. Rad jestem, że właśnie tutaj, przed Ratuszem Miasta Bredy mogę przypomnieć Państwu, że żołnierze 1. Dywizji Pancernej oraz ich Dowódca otrzymali honorowe obywatelstwo miasta. Generał Stanisław Maczek, który po wojnie otrzymał także honorowe obywatelstwo Królestwa Niderlandów, ma także nazwaną swoim nazwiskiem ulicę, która krzyżuje się z tak zwaną „Polską Drogą”. W przyszłym roku w Bredzie planowane jest otwarcia muzeum poświęconego Generałowi Maczkowi.

 

Jednakże szczególnie ważnym i pięknym gestem była jeszcze inna inicjatywa mieszkańców Bredy. W latach 60-tych utworzyli oni Polski Honorowy Cmentarz Wojskowy w Bredzie. Zwieźli tu i pochowali szczątki poległych polskich żołnierzy z pobliskich miejsc pochówku. Dokładnie tam, pośród swoich żołnierzy, spoczywa również Generał Stanisław Maczek. Podobnie jak piloci Polskich Sił Powietrznych, spadochroniarze z 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej Generała Sosabowskiego, członkowie ruchu oporu, więźniowie wojenni i ofiary pracy przymusowej.

 

Ten niezwykły cmentarz to jakby kawałek ziemi polskiej na ziemi holenderskiej. Skłania nas do zadumy nad ceną naszej wolności. Ale nade wszystko napawa nas ogromną nadzieją. Nadzieją na to, że ofiara bohaterów pochowanych tutaj stanie się kamieniem węgielnym nowej Europy. Europy, w której wolne narody będą żyły w pokoju i przyjaźni, we wzajemnym szacunku. Świadome swojej prawdziwej historii, ale jednocześnie budujące wspólną dobrą przyszłość.

 

Chciałbym dziś podziękować wszystkim mieszkańcom Bredy za wszystko, co czynili na rzecz naszych polskich żołnierzy: wtedy i później, po wojnie. I dziękuję Waszej Królewskiej Wysokości oraz mieszkańcom Bredy za ten piękny dzień i wspaniałe obchody.

 

Cześć Poległym!

Wieczna pamięć bohaterskim Wyzwolicielom Bredy!

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.