Piątek, 11 października 2019

Oświadczenia Prezydenta RP po spotkaniu państw Grupy Arraiolos

 

Szanowni Państwo!

 

Przede wszystkim bardzo dziękuję panu prezydentowi Grecji, Prokopisowi Pawlopulosowi, za zorganizowanie tego spotkania państw Grupy Arraiolos. To niezwykle ciekawe forum dyskusji o najważniejszych dla nas sprawach europejskich.

 

Zobacz także:Szczyt Grupy Arraiolos [PL/ENG]Prezydent przestrzega przed cięciami w polityce spójności i protekcjonizmemPanie Prezydencie, dziękuję za taką, a nie inną agendę tego dzisiejszego spotkania. O jej jakości, aktualności i powadze, z jaką podchodzimy do tematów, o których dzisiaj rozmawialiśmy, świadczy fakt, że przedłużyliśmy naszą dyskusję, zwłaszcza w pierwszej części – i to bardzo. Dlatego że rzeczywiście każdy ma na ten temat dużo do powiedzenia.

 

W pierwszej części rozmawialiśmy o kryzysach, ale tak naprawdę rozmawialiśmy o rozwoju, bo kryzysy to jest coś, co w rozwoju nam przeszkadza. A z wszystkich wypowiedzi, jeżeli je podsumujemy, wynika – co mnie osobiście bardzo cieszy – że nie tyle chcemy dyskutować o kryzysach, ile rozmawiać o tym, jak się rozwijać, czyli: jak te kryzysy pokonać, bo one nam w rozwoju przeszkadzają. Czy też – w szczęśliwych okolicznościach: w jaki sposób czasem pozornie kryzysowe sytuacje przełożyć właśnie na impulsy prorozwojowe. To bardzo istotne.

 

W drugiej części rozmawialiśmy o bezpieczeństwie. Przede wszystkim militarnym. O tym, w jaki sposób Unia Europejska powinna prowadzić swoją politykę bezpieczeństwa militarnego i jak powinno to być w kontekście do naszej obecności w Sojuszu Północnoatlantyckim, a także do więzi transatlantyckich, które ten sojusz budują.

 

Dla mnie wielką satysfakcją z dzisiejszej dyskusji jest to, że my, w Polsce, prowadzimy politykę, która – mogę śmiało powiedzieć – jest dzisiaj w takim razie w awangardzie europejskich tendencji, europejskiej dyskusji. Dlatego że my właśnie prowadzimy od czterech lat politykę bardzo nastawioną na kwestie społeczne. Politykę rozwoju, ale takiego, z którego w pierwszej kolejności korzysta zwykły człowiek – przede wszystkim poprzez politykę prorodzinną.

 

Co zaskoczyło niektórych, ta polityka przełożyła się przede wszystkim na ogromne zniwelowanie różnic, które były w społeczeństwie – w ogromnym stopniu na likwidację biedy wśród dzieci. Jesteśmy niezwykle dumni z tego osiągnięcia. Ale przede wszystkim przełożyła się także na naszą gospodarkę, która w tej chwili rozwija się świetnie. Wszyscy mamy nadzieję, że nadal tak będzie.

 

Dlaczego? Dlatego że jesteśmy krajem, który był za żelazną kurtyną, przed 2004 rokiem nie należeliśmy do Unii Europejskiej, aspirowaliśmy do Unii. Dzisiaj w niej jesteśmy, ale to oznacza, że cały czas jesteśmy na drodze, na której dążymy do tego, by doprowadzić do przeciętnego standardu życia obywatela, jaki jest w krajach na zachodzie Europy, czyli starej Unii. To nasze wielkie dążenie.

 

Oczywiście im lepsza będzie sytuacja gospodarcza, im bardziej będziemy prowadzili prorodzinną, prospołeczną politykę, tym szansa, że uda nam się to w szybkim tempie osiągnąć, jest większa. W związku z tym z dużym zaciekawieniem słuchałem tej dyskusji, bo z tego punktu widzenia była dzisiaj dla mnie bardzo ważna – ogromnie za nią dziękuję.

 

Ale była ważna także dyskusja o kwestiach bezpieczeństwa. Mówiłem o naszej motywacji, gdy dążyliśmy do tego, by rozszerzyć obecność Sojuszu Północnoatlantyckiego, wzmocnić ją ogromnie przede wszystkim na wschodniej flance. Mówiłem o naszych historycznych zaszłościach, które powodują, że Polacy w taki, a nie inny sposób postrzegają kwestię zagrożeń.

 

Ale przede wszystkim kwestię budowania swojego dobrobytu i swojego bezpieczeństwa, a wszyscy doskonale wiemy, że można to robić tylko i wyłącznie w takim państwie, którego granice są odpowiednio zabezpieczone i które nie musi się obawiać żadnej obcej ingerencji czy napaści. Stąd nasza polityka modernizacji polskiej armii, czynienia wydatków na obronność, pogłębiania współpracy w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego i obecności wojsk Sojuszu w Polsce.

 

Mogłem dzisiaj w tej dyskusji powiedzieć przede wszystkim jedno: musimy naszą politykę wewnątrz Unii Europejskiej – tę właśnie związaną z bezpieczeństwem militarnym – prowadzić tak, by była komplementarna z polityką w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ta polityka musi wzmacniać nasze bezpieczeństwo, czyli także wzmacniać siłę więzi transatlantyckiej – współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, z Kanadą.

 

Właśnie w ten sposób powinniśmy działać i do tego dążyć. Nie wolno nam pozwolić, by z jakichkolwiek przyczyn więzi transatlantyckie doznały osłabienia, rozluźnienia. Bo nie jest to dzisiaj – w moim przekonaniu – ani w interesie Unii Europejskiej, ani w interesie tej części Europy, w której znajduje się mój kraj, Polska.

 

Jeszcze raz chciałem bardzo podziękować Panom Prezydentom za niezwykle ciekawą dyskusję. Dziękuję, że mogłem wysłuchać tych wszystkich interesujących głosów. Panu prezydentowi Pawlopulosowi jeszcze raz dziękuję za zorganizowanie naszej konferencji.

 

Dziękuję.

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.