Poniedziałek, 15 lipca 2019

Wystapienie Prezydenta RP po spotkaniu z Zuzaną Čaputovą

 

Wielce Szanowna Pani Prezydent,

Szanowni Państwo!

 

Z wielką radością powitałem panią prezydent Zuzanę Čaputovą w Polsce. Pogratulowałem Pani Prezydent tego spektakularnego zwycięstwa wyborczego i jestem bardzo wdzięczny, że nasze kraje – kraje Wspólnoty Wyszehradzkiej – Pani Prezydent odwiedza w pierwszej kolejności. To pokazuje, jak duże znaczenie Pani Prezydent od samego początku swojej prezydentury, swojego urzędowania przywiązuje do tego, co jest ważne także dla nas – a mianowicie: do współpracy regionalnej i w ramach Unii Europejskiej. O tym właśnie m.in. długo rozmawialiśmy dzisiaj z Panią Prezydent w czasie rozmowy w cztery oczy i teraz, w czasie spotkania i posiedzenia plenarnego.

 

Rozmawialiśmy w zasadzie o wszystkich najważniejszych sprawach, które nas otaczają. Uśmiechałem się i mówiłem do Pani Prezydent, że pomiędzy Polską a Słowacją problemów nie ma. Mamy tylko te kwestie, które są wspólne, są w naszym interesie i które rzeczywiście trzeba zrealizować. Więc rozmawialiśmy o współpracy właśnie w ramach V4, czyli Grupy Wyszehradzkiej, również w ramach Trójmorza, gdzie mówiliśmy o rozwoju infrastrukturalnym – jeżeli chodzi o infrastrukturę drogową, kolejową i energetyczną. Mówiłem Pani Prezydent, że cieszę się, iż budowa interkonektora gazowego pomiędzy Polską a Słowacją już się toczy i mam nadzieję, że w terminie – do 2021 roku – szczęśliwie się zakończy.

 

Nie ukrywam, że namawiałem Panią Prezydent do zaangażowania się we współpracę w ramach Trójmorza, bo uważam, że jest to dobry projekt dla naszej części Europy, dla Europy Centralnej, który przede wszystkim przybliży nasze kraje właśnie w aspekcie Morze Czarne, Adriatyk, Bałtyk. Mówiłem, że jest to ważne także dla państw bałtyckich, naszych sojuszników – żeby było jak najwięcej połączeń pomiędzy Południem a Północą. Jest to kwestia gospodarcza, relacji międzyludzkich i turystyki – tego wszystkiego, co dla nas istotne. Wierzę, że współpraca w ramach Trójmorza w najbliższych latach będzie się rozwijała.

 

Mamy już Fundusz Trójmorza, mamy też przegląd tego, co do tej pory udało się zrobić. To, żeby ta współpraca się pogłębiała, jest – w moim przekonaniu – korzystne dla wszystkich uczestników tego formatu, 12 państw Unii Europejskiej. Liczę także na rozwój współpracy z partnerami Trójmorza, tzn. zarówno z Republiką Federalną Niemiec, jak i ze Stanami Zjednoczonymi. Bo to także jest ważne, by te wielkie państwa – silne infrastrukturalnie i bardzo silne gospodarczo – włączały się w ten proces, także pod względem inwestycyjnym. Mam nadzieję, że na przestrzeni najbliższych lat tak właśnie będzie.

 

Ale oczywiście rozmawialiśmy z Panią Prezydent również o kwestiach bezpieczeństwa – o naszym sąsiedztwie z Ukrainą. Bardzo się cieszę, że mamy tutaj z Panią Prezydent wspólne spojrzenie. Obydwoje mamy przekonanie, że trzeba wspierać Ukrainę zarówno w jej dążeniu do stabilności, do tego, by zachować pełną suwerenność, pełną niepodległość, a więc także do zakończenia okupacji Donbasu, Ługańska i Krymu. Ale przede wszystkim, żeby były także realizowane reformatorskie, proeuropejskie działania Ukrainy.

 

Jest to bardzo ważne, by Ukraina zbliżała się pod każdym względem do państw Unii Europejskiej i wspólnoty euroatlantyckiej. Ta perspektywa Ukrainy – w naszym przekonaniu – absolutnie zasługuje na wsparcie, i mamy tutaj z Panią Prezydent jednakowe spojrzenie na tę kwestię, z czego bardzo się cieszę. Bo nie mam żadnych wątpliwości, że jest to bardzo ważne sąsiedztwo.

 

Rozmawialiśmy także o bardzo ważnej kwestii, jaką jest wymiar sprawiedliwości. Pani Prezydent pytała mnie o reformę wymiaru sprawiedliwości w Polsce, o kształt naszego sądownictwa dyscyplinarnego. Rozmawialiśmy o Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, o sposobie, w jaki sędziowie są wybierani do Izby Dyscyplinarnej, jakie są jej rola i znaczenie. Mówiłem Pani Prezydent, że Izba Dyscyplinarna stanowi odpowiedź na bardzo – niestety – złą ocenę polskiego wymiaru sprawiedliwości przez polskie społeczeństwo. To bardzo ważne, by w sposób transparentny była realizowana odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów.

 

Akcentuję to także przy wszystkich nominacjach sędziowskich, które odbywają się tutaj, w Pałacu Prezydenckim, że kwestie etyczne i zgodności z prawem – nie tylko działania sędziów jako sędziów, lecz także funkcjonowania sędziów poza sądem – mają niezwykle istotne znaczenie. Bo także poprzez to, w jaki sposób sędzia zachowuje się na co dzień i jakim jest człowiekiem, ludzie wyrabiają sobie opinię na temat wymiaru sprawiedliwości. W związku z powyższym są to kwestie także niezwykle istotne.

 

Odpowiedzialność dyscyplinarna musi być realizowana sumiennie i odpowiedzialnie dla dobra wymiaru sprawiedliwości, który jest jednym z fundamentalnych elementów każdego demokratycznego i rzeczywiście sprawiedliwego, praworządnego państwa. Mamy trzy władze: ustawodawczą, wykonawczą, sądowniczą – ona jest niezmiernie ważna.

 

Ale także niezmiernie ważna jest jej ocena w społeczeństwie, co m.in. buduje się poprzez to, jak zachowują się ludzie, którzy ten wymiar sprawiedliwości sprawują. Więc nie mam żadnych wątpliwości, że kwestia odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, która – niestety – w wielu przypadkach do niedawna była w Polsce fikcją, musi być realizowana w sposób odpowiedzialny i zdecydowany.

 

Cieszę się, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego właśnie tak działa, czego cały szereg przykładów mieliśmy już w różnych drastycznych sprawach, gdzie zachowania sędziów nie licowały ani z praworządnością, ani z jakąkolwiek etyką. Cieszę się, że te sprawy są rzeczywiście w ostatnim czasie odpowiedzialnie realizowane przez nową Izbę Sądu Najwyższego, co – jestem przekonany – dzieje się także z pożytkiem dla całego środowiska sędziowskiego, a przede wszystkim dla wymiaru sprawiedliwości w Polsce, bo to jest dla mnie najważniejsze.

 

Mówiliśmy także z Panią Prezydent o kwestiach związanych z ochroną klimatu i środowiska. Pani Prezydent przez lata specjalizowała się w tej dziedzinie. Mówiłem również o naszym, polskim spojrzeniu na tę kwestię. Mówiłem o niezmiernie ważnej sprawie, jaką jest dla nas just transition, czyli sprawiedliwa transformacja. Bardzo chcemy chronić klimat i czynimy wszystko w tym kierunku, by klimat był chroniony.

 

Ale mamy także przekonanie, że w takim kraju jak Polska, który cały czas jest na dorobku, gdzie społeczeństwo – oczywiście – bogaci się z roku na rok, ale jeszcze daleko nam do zamożności krajów zachodnich, transformacja musi być zrealizowana tak, by stało się to bez szkody dla społeczeństwa, by ludzie nie stracili pracy, by to nie oznaczało pogorszenia poziomu życia rodzin.

 

Więc ten miks energetyczny mamy zaplanowany, będziemy go realizowali. Będzie w Polsce więcej energii odnawialnej, a coraz mniej energii pochodzącej z tradycyjnych źródeł. Ale będziemy to realizowali w sposób konsekwentny, dbając cały czas o interesy społeczeństwa, a to jest związane – po pierwsze – oczywiście z kwestią cen energii elektrycznej, ale także z miejscami pracy.

 

Chcemy także, by było to realizowane odpowiedzialnie poprzez dążenie do równowagi emisyjnej, tzn. do tego, by pochłanianie zrównoważyło emisję poprzez obniżanie emisji, a zwiększanie pochłaniania. W tym celu prowadzimy takie akcje, jak np. „sadziMY”, o czym opowiadałem Pani Prezydent – że włączyliśmy się razem z moją żoną w akcję sadzenia lasów w Polsce.

 

Chcemy, by właśnie takie przyjazne dla ludzi i środowiska pochłanianie było w naszym kraju w jak największym stopniu realizowane, oczywiście cały czas – bardzo mocno chcę to podkreślić – przy zmniejszaniu emisyjności naszej gospodarki. Mówiliśmy o tym, bo Pani Prezydent pytała, jak widzimy perspektywę roku 2050. Powiedziałem, że właśnie będziemy dążyli do tego, by emisję zrównoważyć z pochłanianiem, czyli aby ten bilans emisyjny wynosił zero, bo to jest nasze najważniejsze dążenie.

 

Szanowna Pani Prezydent, jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za wizytę w Warszawie, za tę obecność. Oczywiście mamy jeszcze dzisiaj spotkania, będziemy mieli tutaj za chwilę oficjalne śniadanie, więc będziemy mieli okazję dalszej rozmowy z Panią Prezydent. Bardzo się cieszę z naszego dzisiejszego spotkania. Myślę, że jest ono dobre. Daje bardzo dobrą prognozę dalszego rozwoju współpracy pomiędzy Polską a Słowacją; takiej dobrej sąsiedzkiej współpracy, która od lat jest realizowana i w którą – jestem przekonany – wpiszą się także relacje pomiędzy Panią Prezydent a mną, jako tymi, którzy dzisiaj są głowami naszych państw.

 

 

Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję i wyrażam ogromną satysfakcję z wizyty Pani Prezydent. Dziękuję.

 


 

Pytania od dziennikarzy

 

Telewizja Markíza: W Brukseli i ogólnie w Europie popularny jest ostatnio pogląd, że V4 blokuje wiele rzeczy – czy to niskie emisyjne cele, czy też pana Timmermansa w Komisji Europejskie lub kwoty migracyjne. Chciałabym zapytać, w czym konkretnie według Państwa może pomóc V4, czy zaproponuje coś pozytywnego? Co postawi na stole?

 

Drugie pytanie: Czy Pan postrzega politykę zagraniczną Słowacji jako jednolitą, czytelną? Bo z jednej strony mamy przewodniczącego parlamentu, który jeździ do Rosji, z drugiej strony prezydent, która ma inne poglądy. Jak Pan nas postrzega? Czy na poziomie polityki zagranicznej mówimy jednym głosem?

 

Przede wszystkim chcę bardzo mocno podkreślić, że mam dzisiaj bardzo dobre spotkanie z Panią Prezydent i w sprawach polityki zagranicznej – zasadniczo we wszystkich głównych kwestiach – mogę powiedzieć, że mówimy jednym głosem, czyli mniej więcej tak samo je postrzegamy, w związku z czym nie ma dzisiaj żadnego rozdźwięku między Słowacją a Polską reprezentowanymi przez ich prezydentów. To jedna sprawa.

 

A po drugie, Pani Redaktor, odpowiem w ten sposób: jestem demokratą. Dla mnie wartości demokratyczne i efekt pewnych procesów demokratycznych, jak choćby proces wyborczy, mają ogromne znaczenie. Uważam, że decyzje polityczne muszą odzwierciedlać wolę wyborców wyrażoną w głosowaniu. Jeżeli więc partie socjalistyczne, a w efekcie także i socjaliści na poziomie Unii Europejskiej, czy na poziomie Parlamentu Europejskiego, przegrywają wybory – bo taka jest prawda, że przegrali ostatnie wybory do Parlamentu Europejskiego, uzyskali mniejszą liczbę mandatów, niż poprzednio – to nie bardzo rozumiem, dlaczego polityk reprezentujący to właśnie ugrupowanie miałby stanąć na czele Komisji Europejskiej. To jest dla mnie dążenie sprzeczne z wynikiem wyborów; coś, co można odebrać jako wręcz lekceważenie woli wyborców w Unii Europejskiej, z czym ja absolutnie i głęboko się nie zgadzam. W związku z tym jest dla mnie czymś całkowicie naturalnym, że kandydatką na urząd Przewodniczącego Komisji Europejskiej jest polityk, która została wyłoniona przez EPP, partię, która wybory do Parlamentu Europejskiego wygrała. Jest to dla mnie naturalny, demokratyczny wynik odzwierciedlający rezultaty wyborów do Parlamentu Europejskiego.

 

Powtarzam jeszcze raz: wybór socjalisty byłby dla mnie czymś głęboko niedemokratycznym w tej sytuacji. Wcale mnie to nie dziwi, że w związku z tym reprezentujący Polskę pan premier Morawiecki miał takie stanowisko a nie inne w czasie negocjacji prowadzonych w Brukseli. Pan premier Morawiecki był po prostu zwolennikiem – tak jak i ja również jestem – tego, by objęcie stanowisk w instytucjach europejskich było emanacją wyniku wyborczego. I to jest wszystko. Cieszę się, że nasi partnerzy z krajów Wspólnoty Wyszehradzkiej w taki sam sposób to postrzegali. To pokazuje, że jesteśmy dojrzali i poważnie traktujemy demokratyczne procesy. Dziwię się wszystkim, którzy uważają inaczej.

 

PAP: Pytanie związane z kwestią obsady unijnych stanowisk. O jakie teki Polska i Słowacji będą zabiegać w Komisji Europejskiej? Czy będą to stanowiska dotyczące np. energetyki, bo jest to ważne dla naszego regionu?

 

Z całą pewnością mogę powiedzieć, że będziemy zabiegali o taki urząd komisarza w ramach Komisji Europejskiej dla Polski, który będzie pozwalał najlepiej zrealizować polskie interesy. Tych obszarów, w których te interesy są, jest kilka i dzisiaj na ten temat trwają negocjacje polityczne. Proszę mnie nie zmuszać do tego, abym cokolwiek przesądzał. Wszystko jest w tej chwili jeszcze cały czas w grze.

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.