Poniedziałek, 17 maja 2021

Prezydent: Odbudowa pałaców Saskiego i Brühla ideą łączącą miliony Polaków

Artykuł Prezydenta RP Andrzeja Dudy o odbudowie pałaców Saskiego i Brühla oraz kamienic przy ul. Królewskiej w Warszawie opublikowany na stronie internetowej www.palacsaski.pl:

 

Odbudowa pałaców Saskiego i Brühla wraz z kamienicami przy ul. Królewskiej jest wielką wspólnotową ideą, która łączy miliony Polaków. Będzie to pomnik narodowego jubileuszu stulecia odrodzenia się niepodległej Rzeczypospolitej. Gmachy wzniesione w historycznym kształcie dopełnią przestrzeń placu Piłsudskiego – centralnego miejsca w stolicy, aby służyć wszystkim obywatelom, symbolizując suwerenność i nowoczesność państwa polskiego.

 

Zobacz także:Prezydent podpisał deklarację o restytucji Pałacu SaskiegoOdbudowę zachodniej pierzei placu, nazwanego wówczas placem Zwycięstwa, zaczęto rozważać zaraz po II wojnie światowej. Jednak aż dotąd nie została ona zrealizowana. Mimo upływu 76 lat od zakończenia okupacji hitlerowskiej puste miejsce po dawnej rezydencji jest wciąż niezabliźnioną raną na ciele Warszawy, zburzonej przez Niemców.

 

Orędownikiem odbudowy pałacu Saskiego był Prezydent Profesor Lech Kaczyński. Za Jego sprawą przeprowadzono badania archeologiczne, a zachowane piwnice zostały objęte ochroną konserwatorską. Wykopaliska, udostępnione publiczności przed 15 laty, przyciągały ogromne rzesze ludzi. Powszechne oczekiwania, by przywrócić brakującą pierzeję placu Marszałka Józefa Piłsudskiego, nie doczekały się jednak spełnienia.

 

Idea odbudowy pałacu Saskiego od zawsze zresztą cieszy się niesłabnącym poparciem opinii publicznej. Dowiódł tego nawet niedawny plebiscyt „Supermiasta”, gdzie zajęła ona trzecie miejsce wśród najbardziej oczekiwanych zmian w stolicy. Wyniki głosowania zaskoczyły dziennikarzy, ale nie zdziwiły warszawiaków, których zdanie w tej kwestii jest niezmienne: pałac powinien zostać odbudowany.

 

Pustka ziejąca po zachodniej stronie placu Piłsudskiego, przy wejściu do Ogrodu Saskiego, negatywnie oddziałuje na odbiór całego placu. Sprawia, że postrzegamy go jako pozbawiony spoistości i wyrazu. Właśnie to przekonuje o potrzebie restytucji historycznego otoczenia. Bo przecież plac, jaki znamy ze zdjęć z okresu międzywojennego, nie tracąc na monumentalności i rozmachu, miał jednak formę zamkniętą. Był ukształtowanym w ciągu wieków wnętrzem urbanistycznym, kompletnym i o reprezentacyjnym charakterze. Różniło go to od obecnej przestrzeni, która – pozbawiona wyraźnych granic – rozmywa się na obrzeżach. Dlatego miejsce to wymaga zmian: plac Piłsudskiego potrzebuje odbudowy pałacu Saskiego.

 

Powrót do tej idei w 2018 roku spotkał się z dużym zainteresowaniem społecznym. Wywołał też dyskusje w kręgach uczonych i specjalistów, zajmujących się pielęgnowaniem dziedzictwa i ochroną zabytków. Różnorodność zdań i spory o stojące za nimi racje są naturalne i w pełni uprawnione. Mogą również dobrze przysłużyć się poszerzaniu wiedzy i wyrabianiu sobie własnej opinii przez współczesnych Polaków.

 

Osobiście jestem głęboko przekonany do idei przywrócenia historycznego kształtu placowi Piłsudskiego. Uważam, że będzie to miało olbrzymie znaczenie dla naszego państwa i narodu. Odbudowując pałace Saski i Brühla oraz towarzyszący im zespół kamienic, nie odzyskamy – bezpowrotnie utraconej – substancji materialnej i bezcennych pamiątek przeszłości. Stworzymy jednak coś być może jeszcze ważniejszego: znak naszych tradycji, tożsamości, dokonań i ciągłości dziejów naszej Ojczyzny. Sens odbudowy tego założenia nie polega bowiem tylko na pięknie jego architektury, lecz przede wszystkim na tym, czym budowle te były, co oznaczały dla naszych rodaków wtedy i co oznaczają teraz dla nas.

 

Pałac Saski to dawna siedziba Sztabu Głównego Wojska Polskiego – armii zwycięskiej w wojnach o granice odrodzonego państwa, na czele z wiktorią nad bolszewikami. Tutaj też mieściło się Biuro Szyfrów, którego kryptolodzy złamali szyfr niemieckiej Enigmy, co było jednym z kluczy do sukcesu aliantów w walce z III Rzeszą. Wreszcie, to tu, we wnętrzu kolumnady, powstał w 1925 roku Grób Nieznanego Żołnierza, który – ocalały z pożogi – jest po dziś dzień miejscem centralnych uroczystości państwowych i składania hołdu bohaterom Rzeczypospolitej.

 

Ważne przesłanie niesie również pałac Brühla. W dwudziestoleciu był siedzibą Ministerstwa Spraw Zagranicznych państwa polskiego, które odzyskało niepodległość zarówno dzięki sile zbrojnej, jak i mądrej dyplomacji. Nasi przodkowie i poprzednicy doskonale zdawali sobie z tego sprawę i dlatego na równi z żołnierskim męstwem w boju cenili roztropność mężów stanu, których nazywamy ojcami niepodległości. Te dwie rezydencje uzupełniały bryły kamienic, które pełniły wiek temu funkcje biurowe administracji państwowej.

 

Cały zespół budowlany brakującej zachodniej pierzei placu symbolizuje zatem suwerenną Rzeczpospolitą, której pomyślność i bezpieczeństwo są oparte na patriotyzmie i zaangażowaniu obywateli, razem podejmujących odpowiedzialność i pracujących na rzecz dobra wspólnego. Odbudowany w tradycyjnym kostiumie, lecz z zastosowaniem dzisiejszych technik, zasad projektowania uniwersalnego oraz standardów ekologii i dostępności – będzie zarazem symbolizował polską nowoczesność.

 

Czy my, Polacy, potrzebujemy takiego symbolu? Sądzę, że kiedyś będziemy sobie raczej zadawać pytanie: dlaczego tak długo z tym zwlekaliśmy?

 

Podobnie było przecież z Zamkiem Królewskim, bez którego dziś wręcz nie sposób sobie wyobrazić krajobrazu stolicy Polski. A przecież przez trzy powojenne dekady także w jego miejscu ziała pustka i dopiero nacisk społeczny doprowadził do powołania przed półwieczem komitetu odbudowy.

 

Zamek jest teraz znów – tak jak za pierwszej i drugiej Rzeczypospolitej – jednym z głównych symboli polskiej państwowości. Ufam, że po kolejnych 50 latach dla następnych pokoleń Polaków ta urzeczywistniona wizja stanie się oczywistością, a obecny plac Piłsudskiego bez pałaców Saskiego i Brühla – czymś trudnym do wyobrażenia.

 

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Andrzej Duda

 

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.