Czwartek, 11 października 2018

Prezydenccy ministrowie o reformie sprawiedliwości

‒ Nie ma na co czekać, trzeba reformować wymiar sprawiedliwości powiedział wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha w TVN24, pytany, dlaczego Prezydent Andrzej Duda nie zaczekał z powołaniami sędziów Sądu Najwyższego na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE.

W środę Prezydent Andrzej Duda powołał 27 osób na sędziów Sądu Najwyższego: dziewiętnaście do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, siedem do Izby Cywilnej i jednego sędziego do Izby Karnej. Wcześniej, we wrześniu 2018 r., akty powołania od Prezydenta RP do Izby Dyscyplinarnej SN otrzymało dziesięć osób.

 

Paweł Mucha, pytany w czwartek w TVN24 o uwzględnienie przez Naczelny Sąd Administracyjny wniosków o zabezpieczenie i wstrzymanie w zaskarżonych przez niektórych kandydatów części uchwał KRS, powiedział, że Prezydent RP nie jest stroną w postępowaniach przed NSA, a postanowienia nie były dostarczone do Kancelarii Prezydenta.

 

Minister podkreślił, że powołanie sędziów nastąpiło zgodnie z Konstytucją i ustawami. Powołał się na art. 179 Konstytucji, zgodnie z którym sędziowie są powoływani przez Prezydenta na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa na czas nieoznaczony oraz na art. 44 ust. 1b ustawy o KRS, zgodnie z którym, jeżeli uchwała KRS ws. powołania sędziów jest rozpatrywana łącznie i nie została zaskarżona przez wszystkich uczestników postępowania, wówczas staje się ona prawomocna w części obejmującej przedstawienie wniosku o powołanie do pełnienia urzędu sędziego.

 

Zastępca Szefa KPRP ocenił, że NSA nie ma żadnych uprawnień, żeby ingerować w prerogatywę Prezydenta RP odnośnie do powołania sędziów. Pytany o złożenie przez Komisję Europejską skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE odpowiedział, że jest to rozbieżna z powołaniami kwestia. 

 

W ubiegłym tygodniu do Trybunału Sprawiedliwości UE wpłynęła skarga Komisji Europejskiej przeciwko Polsce w związku z ustawą o Sądzie Najwyższym. Wraz ze skargą, KE wniosła o zastosowanie środków tymczasowych oraz trybu przyspieszonego. ‒  To polski rząd reprezentuje Polskę przed Trybunałem Sprawiedliwości UE i to polski rząd będzie rozstrzygał, co zrobić z decyzją TSUE ‒ podkreślił prezydencki minister Błażej Spychalski, który gościł w radiowej Trójce i dodał: ‒ Prezydent działa w granicach obowiązującego dzisiaj prawa. (PAP)

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.