Niedziela, 4 listopada 2018

Wystąpienie Prezydenta podczas uroczystości pt. „Z Zakliczyna do Łowczówka”

 

Szanowny Panie Pośle,

Szanowny Panie Wojewodo,

Szanowny Panie Starosto,

Szanowny Panie Burmistrzu,

Wielce Szanowna Pani Kurator,

Szanowni Państwo Radni,

Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,

Drodzy Mieszkańcy Zakliczyna!

 

Panie Burmistrzu, zapewniam Pana, że w Zakliczynie czuję się jak u siebie. Państwo zapewne nawet nie wiedzą, ale moje związki z Zakliczynem są – można powiedzieć, że z dzisiejszego punktu widzenia mają w jakimś sensie charakter historyczny. Ale one są i mój sentyment do Zakliczyna jest ogromny.

 

Zobacz także:Prezydent: Żeby Polska była taka, o jakiej marzymyPo raz pierwszy przyjechałem do Zakliczyna na początku lat 80., przywiózł mnie tutaj mój dziadek ze Starego Sącza, dla którego było to miasto jego wczesnej młodości. Przyjechał tu kiedyś jako nastoletni chłopak właśnie w II Rzeczypospolitej, w latach 20., niedługo po tym, jak byli tutaj obecni legioniści. Uczył się tu zawodu kuśnierza. To była jego młodość, piękne lata, które wspominał z uśmiechem. Oprowadzał mnie wtedy jako małego chłopca po Zakliczynie – to było moje pierwsze spotkanie z Państwa miastem. Więc już wtedy zrodził się we mnie wielki sentyment do Zakliczyna, jako że dziadek był w moim życiu bardzo ważną osobą.

 

I drugi taki element, który wiązał mnie i wiąże sentymentalnie z Zakliczynem, to czasy liceum, gdy z dwoma pięknymi dziewczynami z Zakliczyna chodziłem do szkoły. I odwiedzałem je tutaj. Więc bardzo lubię Zakliczyn i czuję się tu jak u siebie. Zapewniam Państwa, że schodziłem te wszystkie zakliczyńskie uliczki, byłem nad Dunajcem i w innych miejscach. Państwa miasto jest bardzo bliskie mojemu sercu. Tak więc dziękuję za to gorące przywitanie.

 

Ale to prawda, że jestem człowiekiem o światopoglądzie raczej konserwatywnym, dla którego wartości, które ważne są dla Państwa – jak powiedzieli Pan Burmistrz i Pan Starosta – są ważne również dla mnie. Pamięć tradycji legionowej tak mocno wpisana w tę ziemię jest dla mnie – jako człowieka, a dziś Prezydenta Rzeczypospolitej – także niezwykle istotna.

 

Rzeczywiście tamtego grudniowego dnia 1914 roku przed 104 laty wyszły stąd Polskie Legiony – 1 Brygada, jej kolejne bataliony – by stawić czoła rozpędzonym Rosjanom pod Łowczówkiem. To była pierwsza wielka bitwa oraz pierwsza wielka próba wojenna polskich legionistów i Polskich Legionów, którą zdali znakomicie, nie pozwalając oskrzydlić wojsk austriackich. Wielu polskich żołnierzy wtedy poległo – bo ponad 130. Ponad 340 zostało rannych, więc Legiony poniosły ogromne straty.

 

Dowodził wtedy ppłk Kazimierz Sosnkowski, ale tutaj u Was, na zakliczyńskim cmentarzu, do dziś spoczywa mjr Kazimierz „Kuba” Bojarski – żołnierz, wtedy dowódca jednego z plutonów – który ciężko ranny w tej bitwie zmarł w jednym z domów w Zakliczynie przy ul. Różanej. I nie kto inny, tylko ówczesny brygadier Józef Piłsudski poprosił Waszych pradziadków – ówczesnych mieszkańców Zakliczyna – by ten jego żołnierz, który tak bohatersko stawał w obronie tej ziemi, mógł zostać tu pochowany, choć stąd nie pochodził. I dlatego do dziś jest tutaj jego mogiła. Dziękuję, że została pięknie odnowiona, że pomnik wzniesiony w latach 20. zyskał tak wspaniałą i piękną formę.

 

Mam nadzieję, że jest to pewien symbol tego, że w tej chwili odnawia się również Polska – zyskuje ona piękną twarz Polski, która będzie się ambitnie i dobrze rozwijała, tak jak ambitnie i dobrze rozwijała się tamta II Rzeczpospolita. I mam nadzieję, że będzie się rozwijała na tyle dynamicznie, że nic nie pozwoli przerwać tego rozwoju. Jest to bardzo ważne nasze zadanie: abyśmy tak to realizowali.

 

Nie mam żadnych wątpliwości, że tutaj, na tej ziemi, przy mentalności, którą Państwo mają, przy tradycji, w której zostaliście wychowani, którą nosicie w sercach – etosie ciężkiej pracy, służby, wiary w ojczyznę, postawy patriotycznej, służby bliźniemu, głębokiej wiary i przywiązania do ziemi ojców – że w tej części Polski na pewno są ludzie, którzy będą umieli nie tylko tę tradycję podtrzymać, zaangażować swoje odważne i sprawne ręce w dalszy rozwój Rzeczypospolitej, ale przede wszystkim będą to czynili z otwartym i mężnym sercem; z głęboką wiarą w to, że Polska może być potężna, silna, nasza, że każdego dnia swoją pracą możemy się przyczyniać do tego, że Polska będzie lepsza dla nas wszystkich.

 

W tym właśnie roku – w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości – tu, w Zakliczynie, na ziemi tarnowskiej, tego Państwu chciałem życzyć: aby taka właśnie była Polska, o jakiej wszyscy marzymy, o jakiej marzyli wtedy ci, którzy szli walczyć, wierząc, że chcieć to móc. Jestem przekonany, że Państwo tu, w Zakliczynie, również w to wierzą.

 

Niech Pan Bóg ma w swojej opiece Zakliczyn i jego mieszkańców, ziemię tarnowską oraz całą Rzeczpospolitą.

 

Dziękuję.

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.