Wtorek, 1 sierpnia 2017

73. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

Od złożenia wieńca przed Pomnikiem Ofiar Rzezi Woli prezydent Andrzej Duda rozpoczął we wtorek obchody 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

 

Rzeź Woli uznawana jest za jedną z największych zbrodni na polskiej ludności podczas II wojny światowej.

 

Prezydent złożył winiec biało-czerwonych kwiatów, towarzyszący mu harcerze zapalili przed pomnikiem znicze, a żołnierze odegrali sygnał „Śpij kolego”.

 

Zobacz także:Hołd dla powstańców warszawskichWystąpienie prezydenta podczas Apelu Pamięci przy Pomniku Powstania Warszawskiego73 lata temu, 1 sierpnia 1944 r., na rozkaz Komendanta Głównego AK gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora" w Warszawie wybuchło powstanie. Była to największa akcja zbrojna podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. 

 

Rzeź mieszkańców stołecznej dzielnicy Wola zaczęła się 5 sierpnia i trwała do 7 sierpnia 1944 r. Tylko pierwszego dnia w masowych egzekucjach zginęło ok. 20 tys. ludzi. Wciągu kilku dni życie straciło - według różnych szacunków - od 40 do 60 tys. mieszkańców tej dzielnicy. Zabijanie na masową skalę zakończyło się wprawdzie 7 sierpnia, ale w mniejszym stopniu trwało do 12 sierpnia.

 

Wcześniej przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP uczestniczyli w upamiętnieniu walk powstańczych na Mokotowie. Uroczystości,  jak co roku, odbyły się przed pomnikiem Mokotów Walczy 1944 w stołecznym parku im. gen. Orlicz-Dreszera. Monument upamiętnia powstańców Mokotowa, żołnierzy Armii Krajowej pułku "Baszta" oraz innych oddziałów V obwodu 10 dywizji im. Macieja Rataja, walczących w dniach 1 sierpnia - 27 września 1944 r.  

 

Nie zapomniano o dowódcach Armii Krajowej. W dniu 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego Sekretarz Stanu w KPRP Andrzej Dera, w imieniu Prezydenta RP, złożył wieńce na grobach dowódców AK na Powązkach Wojskowych.

 

Minister Dera odwiedził mogiły na kwaterach harcerskich batalionów „Zośka” i „Parasol”, złożył kwiaty pod pomnikiem Szarych Szeregów oraz na grobach dowódców Armii Krajowej: generałów Tadeusza Komorowskiego „Bora”, Stefana Roweckiego „Grota”, Leopolda Okulickiego „Niedźwiadaka” i Michała Tokarzewskiego-Karaszewicza, a także na mogile szefa Okręgu Wileńskiego AK płk. Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka”. 

 
 

 

- Każdy człowiek, biorąc broń do ręki, bierze pod uwagę możliwość śmierci. Chcieliśmy żyć i podejmowaliśmy walkę o wolną Polskę - mówił prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Leszek Żukowski podczas uroczystości, jakie odbyły się przy Pomniku Polskiego Państwa Podziemnego i AK.

 

Przed pomnikiem zaciągnięto warty honorowe, stanęły przed nim poczty sztandarowe. 

 

W ceremonii wzięli udział m.in. prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, przedstawiciele organizacji powstańczych. W imieniu Prezydenta RP w obchodach uczestniczyła minister Halina Szymańska, Szef Kancelarii Prezydenta RP.

 

 

 

Prezydent oddał hołd powstańcom w godzinę "W", składając wieniec przed pomnikiem Gloria Victis na warszawskich Powązkach Wojskowych. W uroczystościach wzieli udział także weterani walk, ministrowie KPRP, premier Beata Szydło i członkowie rządu, a także tłumy warszawiaków.

 

- Lepiej poświęcić swoje życie w imię obrony wartości, które będą żyć, niż żyć dla idei, które umrą - to ważne przesłanie powstańców warszawskich - mówił do zgromadzonych biskup polowy WP gen. bryg. Józef Guzdek.

 

Godzina "W" była formalnym początkiem zrywu. 1 sierpnia 1944 roku do walki przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono po powstaniu z miasta, które zostało niemal całkowicie spalone i zburzone. 

 

 

 

Powstańcom chcemy zameldować po tylu latach: Polska jest wreszcie wolna, odzyskuje pamięć i siły, żyje - napisał prezydent Andrzej Duda w liście odczytanym podczas uroczystości na Cmentarzu Powstańców Warszawy przez szefową Kancelarii Prezydenta Halinę Szymańską.

 

Zobacz także:List prezydenta Andrzeja Dudy z okazji uroczystości na Cmentarzu Powstańców Warszawy"Tysiącom rozstrzelanym mieszkańcom Woli, których prochy spoczywają tutaj, w tej ziemi, mówimy: zawsze będziemy o was pamiętać. Wasze męczeństwo będzie trwać w naszej narodowej pamięci jako przestroga, jako wydarzenie, do którego już nigdy więcej nie wolno nam już więcej dopuścić" - napisał prezydent.

 

Uroczystość przed pomnikiem "Polegli - Niepokonani" na Cmentarzu Powstańców Warszawy to element głównych uroczystości obchodów 73. rocznicy Powstania Warszawskiego.

 

 

Powstańcze piosenki, m.in. "Pałacyk Michla", "Warszawskie dzieci", "Warszawo ma" zaśpiewali we wtorek uczestnicy i publiczność koncertu "Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki", który odbył się na pl. Piłsudskiego w Warszawie. Na koncert przybył prezydent Andrzej Duda. 

 

Zobacz także:Koncert "Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki"- To są takie piosenki, których ja uczyłem się w większości jeszcze w dzieciństwie - powiedział prezydent dziennikarzom przed rozpoczęciem koncertu. - To są też piosenki moje z czasów harcerskich. Większość z nich znam - dodał Andrzej Duda. Podkreślił, że piosenki te budzą w nim "zawsze łzy wzruszenia".

 

 

We wtorkowy wieczór, na Kopcu Powstania Warszawskiego przy ul. Bartyckiej w Warszawie rozpalono symboliczne Ognisko Pamięci. W wydarzeniu, w imieniu Prezydenta RP, wziął udział Podsekretarz Stanu w KPRP Wojciech Kolarski. Ognisko będzie płonąć do 3 października, przez 63 dni – tyle, ile trwało Powstanie Warszawskie. CZYTAJ WIĘCEJ >>

(PAP, inf. własna)

 

 

 

 

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.