Wtorek, 9 października 2018

Prezydent: UE musi opierać się na wartościach [PL/ENG]

- Wzywam nas do stworzenia zjednoczonej Europy jako etycznej wspólnoty wolnych państw i narodów, zasadzającej się na równości wszystkich jej członków – mówił Andrzej Duda podczas wystąpienia „The Future of Europe – Foundations of Unity of the States of Europe", w którym nakreślił wizję przyszłości integracji europejskiej.  ENGLISH VERSION >>>

 

Zobacz także:Wykład Prezydenta RP na Uniwersytecie w Zurychu [PL/ENG] Prezydent przemawiał w ramach prestiżowego cyklu wykładów „The Churchill Europe Symposium” w tej samej sali, w której 72 lata temu Winston Churchill zaprezentował wizję „Stanów Zjednoczonych Europy”.

 

Prezydent w swoim wystąpieniu wskazywał na trzy filary, które powinny znaleźć się u podstaw Unii Europejskiej.


Pierwszy z nich to wspólnota równych, która – jak podkreślał – oznacza poszanowanie każdego kraju i równe prawa wszystkich krajów, które są podstawami jednoczenia Europy. - Zasada równości, za którą Polska się opowiada oznacza, że Europa nie może stać się ekskluzywnym klubem. Przez stulecia jedną z podstawowych doktryn polskiej kultury strategicznej było nihil novi sine communi consensus, czyli nic nowego bez wspólnej zgody - mówił.


Drugim jest wspólnota etyki – wymieniał Andrzej Duda, dodając, że nie powinniśmy myśleć o UE jedynie w kategoriach konstrukcji czysto technicznej czy biurokratycznej. Polski Prezydent zaznaczył, że zawsze istnieje wymiar moralny procesów integracyjnych oparty na katalogu wartości uniwersalnych. I wskazał na lojalność, solidarność i wybaczanie. Andrzej Duda uważa, że bez debaty na temat wspólnych wartości nie będzie zjednoczonej Europy. Wyraził też przekonanie, że Unia Europejska po to, aby mogła przetrwać, musi powrócić do wartości. 

 

Trzecim filarem Unii Europejskiej – w ocenie polskiego Prezydenta - powinna być wolność. Jak powiedział, Europa może być zbudowana jedynie w oparciu o wolną wolę narodów.

 

Prezydent zwracał uwagę, że Polska zawsze traktowała swoje zmagania o niepodległość jako część szerszej walki o wolność w Europie. Dodał, że w historii wielu Polaków angażowało się we wspólną walkę narodów europejskich przeciwko opresyjnym imperiom tamtych czasów.

 

Andrzej Duda podkreślał, że Polska jest jednym z bastionów integracji europejskiej, czego dowodem jest również bardzo wysokie poparcie dla UE. Dodał, że to stanowisko jest naturalną konsekwencją naszej historii oraz wnioskiem, jaki z niej wysnuliśmy. - Polska zawsze korzystała na pokoju i współpracy w Europie – przekonywał.

 

 

 

 

W tej samej sali, w której przemawiał Prezydent RP, w 1946 roku Winston Churchill wygłosił jedno ze swych głośnych przemówień. Brytyjski polityk przedstawił wtedy koncepcję stworzenia  „Stanów Zjednoczonych Europy”, apelując do Europejczyków o odwrócenie się od okropieństw przeszłości i spojrzenie w przyszłość. Churchill uważał, że Europa nie może sobie pozwolić na to, aby ciągnęła się za nią nienawiść i żądza zemsty zrodzona z ran przeszłości, oraz że pierwszym krokiem do odtworzenia „europejskiej rodziny” sprawiedliwości, miłosierdzia i wolności jest „stworzenie czegoś na podobieństwo Stanów Zjednoczonych Europy”.


W 1996 r., z okazji pięćdziesiątej rocznicy słynnego wystąpienia Winstona Churchilla w auli Uniwersytetu Zuryskiego, odbyło się pierwsze Sympozjum Churchilla. Od tego czasu organizowane są tu doroczne konferencje, podczas których wysocy rangą goście z międzynarodowej polityki i biznesu spotykają się, aby omówić bieżące tematy integracji europejskiej. Organizatorzy zapraszają do wygłoszenia wykładu jednego z przywódców świata zachodniego. Wśród dotychczasowych prelegentów byli m.in. Henry Kissinger, Helmut Kohl, Tony Blair czy Valery Giscard d'Estaing.

 

Andrzej Duda został zapytany m.in. o konflikt „wokół wolności i demokracji, który według niektórych ma miejsce w Polsce”. - Mamy w Polsce wielość poglądów, którą być może niektórzy uznają za głęboką. Choć muszę powiedzieć, że gdy spotkałem się z rozbieżnością poglądów w Stanach Zjednoczonych, to uznałem, że u nas jest jednak bardzo spokojnie - oświadczył Prezydent.

 

Jak mówił, będąc niedawno w Waszyngtonie i Nowym Jorku miał możliwość obserwacji dyskusji w amerykańskich mediach dotyczącej ostatniej nominacji do Sądu Najwyższego w USA. 

 

Andrzej Duda mówił, że w czasie transformacji wielu Polaków „straciło dorobek swojego życia”, ale „byli też ludzie, którzy dorobili się w tym czasie fortun”.

 

- Polacy w większości doskonale wiedzą, że była to cena, którą zapłaciliśmy za bezkrwawą rewolucję. Tą ceną było przejęcie większości państwowego majątku przez ludzi związanych z poprzednim systemem, którzy mieli odpowiednie znajomości, kontakty, wiedzę - dodał Prezydent.

 

- Wielu z tych ludzi wyścieliło sobie bardzo wygodne miejsca w nowym, kształtującym się systemie, rzeczywiście demokratycznym i wolnorynkowym. Zapewniam Państwa, że gdyby większości z nich w tym systemie przez ostatnie 30 lat nie było, gdyby wtedy te przemiany rzeczywiście dobrze przeprowadzono, Polska rozwinęłaby się jeszcze szybciej - powiedział Prezydent.

 

 

Według Andrzeja Dudy, dzisiaj w Polsce trwa „poważny spór polityczny pomiędzy tymi, którzy uważają, że ostatnie 30 lat to były wspaniałe lata rozkwitu Polski, i tymi, którzy chłodno na to patrzą i mówią: potrzebujemy jeszcze wielu zmian, żeby Polska stała się poważnym, silnym państwem na miarę swojej rzeczywistej, europejskiej pozycji”.

 

- Ci, którzy chcą w Polsce poważnych zmian mentalnościowych, które muszą nastąpić poprzez zmiany personalne, wygrali ostatnie wybory parlamentarne - powiedział Prezydent Duda. Jak dodał, do czasu swego wyboru na urząd Prezydenta RP on także należał do tego obozu politycznego.

 

- Dokonujemy w tej chwili w Polsce zmian, z którymi część społeczeństwa się nie zgadza, tak jak to w demokracji często bywa. Dokonujemy zmian m.in. w wymiarze sprawiedliwości - oświadczył Prezydent.

 

 

- Byłem autentycznie wstrząśnięty, kiedy analizując strukturę polskiego Sądu Najwyższego dowiedziałem się, że jest w nim kilkunastu sędziów, którzy byli aktywnymi działaczami partii komunistycznej, z których kilku skazywało w czasie stanu wojennego ludzi na kary więzienia - mówił.

 

- Ktoś powie: płacimy cenę za bezkrwawą rewolucję, ale ja uważam, że 30 lat płacenia wystarczy - dodał. Jak mówił, dlatego obecnie rządzący w Polsce podjęli zmiany prawne, „które powodują, że ludzi ci przechodzą w stan spoczynku na pełnych uprawnieniach emerytalnych”. Dodał, że są to są niezłe warunki jak na standardy europejskie, a jak na polskie standardy są one rewelacyjne.

 

- Chcemy, by do Sądu Najwyższego i wymiaru sprawiedliwości przyszło nowe pokolenie, najlepiej urodzone po 1989 roku. Oczywiście w SN to niemożliwe, ale chcielibyśmy, by do SN przyszli ludzie, którzy karierę zawodową rozpoczęli już w tej Polsce, która jest wolną Polską, po 1989 r.; ludzie niezwiązani z komunistyczną przeszłością, którzy nie współpracowali z komunistycznymi służbami specjalnymi, którzy wychowali się już w innej Polsce - podkreślił Andrzej Duda.

 

Jak zaznaczył, „twierdzenie, że konstytucja w Polsce jest naruszana, jest świetnym hasłem, bo się świetnie przebija na świecie”. - Mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że w Polsce wszystkie przemiany odbywają się zgodnie z polską konstytucją - oświadczył Prezydent.

 

Jak mówił, „wolność słowa w Polsce jest daleko większa niż na przykład w Niemczech”. - Wolność zgromadzeń jest absolutnie pełna, każdy może demonstrować, co mu się podoba. Wolność zrzeszania jest absolutnie pełna. Wszystkie konstytucyjne wartości europejskie są absolutnie gwarantowane i przestrzegane - zapewnił Andrzej Duda. (LZK/KG/ PAP)

Serwis prezydent.pl używa plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie.