Wtorek, 7 lutego 2012

"Największą wartością w Polsce jest drobny biznes"

Prezydent Bronisław Komorowski podczas spotkania z Powiatową Izbą Gospodarczą w Sochaczewie

Największą wartością w Polsce jest drobny biznes, który walczy skutecznie o własne szanse i radzi sobie nie najgorzej w konkurencji z innymi - powiedział prezydent Bronisław Komorowski podczas wtorkowego spotkania z Powiatową Izbą Gospodarczą w Sochaczewie.

Prezydent podczas spotkania z przedsiębiorcami podkreślił, że małemu i średniemu biznesowi państwo polskie powinno w miarę możliwości pomagać, nie przekraczając barier tworzonych przez zobowiązania prawa europejskiego. - I wydaje mi się, że to się na szczęście dzieje - ocenił.

Zdaniem prezydenta, wielką rzeczą jest umiejętność dostrzeżenia nowych szans na wyeksponowanie tego, co pozytywnie wyróżnia każde miasto czy powiat. - To nie jest tak, że wszyscy są tacy sami, że wszędzie jest taka sama szansa albo tej samej szansy nie ma. Wydaje mi się, że tu, w Sochaczewie tę szansę państwo odczytali bardzo dobrze - podkreślił.

Bronisław Komorowski zaznaczył, że Polska już od ponad 20 lat może się cieszyć zmianą mechanizmów zarządzania oraz mechanizmów gwarantujących rozwój gospodarki, tak jak w cywilizowanym i zamożnym świecie. - Możemy z dumą mówić: doczekaliśmy już owoców. To jest rzecz niebywała, jak się jeździ po świecie i dowiaduje się, że Polska jest absolutnym wzorcem, marzeniem dla wielu innych nacji, wielu innych państw, także wielu innych przedsiębiorców z innych krajów europejskich - powiedział.

Prezydent przyznał, że wprawdzie są problemy i trudności, ale - jak mówił - Polska zachowuje jako kraj, ale także w skali przedsiębiorstw, zdolności konkurencyjne. Przyznał, że przedsiębiorców ma prawo boleć zwiększenie składki rentowej, ale trzeba pamiętać, że koszty pracy w Polsce są niższe niż w większości krajów europejskich. - A to buduje szanse na przyciągnięcie kapitału i na skuteczne konkurowanie z innymi - mówił.

- Tak jest ten świat zbudowany, że musimy uczyć się konkurowania, musimy mieć odwagę stawania w szranki i podejmowania konkurencji z innymi. Polacy sobie z tym świetnie radzą - uważa prezydent. Według niego, polskie firmy konkurują skutecznie, nie tylko w Polsce, ale także na rynkach europejskich.

W ocenie Bronisława Komorowskiego, Polska obecnie rozwija się szybciej, przez co lepiej od wielu innych krajów europejskich, co jest powodem do dumy. - Z największą przyjemnością zawsze słyszę, np. od naszych sąsiadów niemieckich, jak ci narzekają, że firmy polskie zajmują liczącą się część rynku, np. w żywności przetworzonej - mówił prezydent. To - dodał - świadczy o tym, że potrafimy być dynamiczni i wykorzystywać swoje szanse.

- Tu w Sochaczewie widać, że państwo uchwyciliście to w porę, pomimo trudności i kłopotów. Wydaje się, że pewne przekleństwo dziejów mamy już za sobą, które polegało na tym, że nie miała szans nawarstwiania się praca pokoleń - powiedział prezydent.

- Muszę się przyznać do uczucia zazdrości, które mną przez wiele lat targało, gdy jechałem do krajów Europy Zachodniej i widziałem, że stoję w obliczu czegoś, czego Polska nie doświadczyła od dłuższego czasu, że praca pokoleń się nawarstwia i uzupełnia - powiedział prezydent.

W jego ocenie, Polska po raz pierwszy od wielu lat stoi w obliczu historycznej szansy, że dokonanie, dorobek i zamożność jednego pokolenia nie będzie niszczona przez kataklizmy dziejowe.  - Na tym budujmy naszą szansę i nadzieję - powiedział Bronisław Komorowski.

- Jesteśmy narodem na dorobku. Radzimy sobie i dodawajmy sobie sił i wiary, że nam się to uda, bo chyba rzeczywiście mamy w prezencie od Pana Boga jakiś niebywały okres pokoju, okres możliwości wykonywania ciężkiej, ale owocnej pracy powolnego gromadzenia zamożności, a także gromadzenia i kumulowania dorobku, nie już jednego pokolenia, ale już pokoleń - zaznaczył prezydent. (PAP, inf. własna)